Polska traci rocznie od 3 do 11 mld zł z powodu suszy, a problemy z wodą będą się pogłębiać. Przy obecnych trendach biofizycznych i produkcyjnych, do 2050 roku plony mogą spaść o blisko 20%. Najnowszy raport Instytutu Zrównoważonej Gospodarki (IZG) wskazuje konieczne kroki, aby utrzymać konkurencyjność polskiego rolnictwa: systemową ochronę wody i gleby oraz dywersyfikację produkcji. Ta rozmowa jest dziś szczególnie ważna, bo polski rząd aktualizuje właśnie strategię adaptacji do zmiany klimatu, a UE – priorytety przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej.
„Dzieląc kłos na czworo. Raport „Dzieląc kłos na czworo. Czy polski system żywnościowy jest gotowy na przyszłość?”
Czy polski system żywnościowy jest wystarczająco odporny, aby zapewnić obywatelom bezpieczeństwo żywnościowe w perspektywie 2050 roku? To pytanie stawia najnowszy raport Instytutu Zrównoważonej Gospodarki
Autorzy przyglądają się możliwym konsekwencjom utrzymania obecnego modelu rozwoju rolnictwa w warunkach postępującej zmiany klimatu. Analizują, w jaki sposób wzrost temperatury wpływa na częstotliwość i zasięg susz – głównego czynnika odpowiedzialnego za straty w polskim rolnictwie – oraz jak przekłada się on na stabilność krajowej podaży żywności. Opracowanie wskazuje też jak polskie rolnictwo mogłoby adaptować się do zmieniających się warunków klimatycznych i chronić kluczowe zasoby produkcyjne – wodę, gleby i krajobraz rolniczy.
Najnowszy raport Instytutu Zrównoważonej Gospodarki „Dzieląc kłos na czworo. Czy polski system żywnościowy jest gotowy na przyszłość?” analizuje dwa systemowe wyzwania na najbliższe dekady dla polskiego systemu żywnościowego. Pierwszym jest rosnąca częstotliwość i zasięg susz, odpowiedzialnych za ogromne straty w polskim rolnictwie. Drugim, struktura produkcji, prowadząca do rozwoju monokultur – już teraz tylko kukurydza i pszenica stanowią ponad 50% wszystkich uprawianych zbóż. Postępująca koncentracja na zaledwie kilku uprawach towarowych, których ceny są kształtowane na globalnych rynkach, wystawia rolników na silną konkurencję i wahania cen. Jednak mniejsza różnorodność produkcji to nie tylko większa podatność na kryzysy ekonomiczne. To też spadek odporności na szkodniki i susze.
Protesty rolników związane z międzynarodowymi umowami handlowymi (Indie, Mercosur, Ukraina), mają podłoże w uzasadnionym lęku o przyszłość. Już teraz rolnicy mierzą się ze spadkiem stabilności i opłacalności produkcji rolnej oraz silną konkurencją. To strukturalne, nawarstwiające się i narastające od lat problemy. Polscy decydenci mogą i powinni na nie skutecznie odpowiedzieć, dając rolnikom sensowną i atrakcyjną wizję przyszłości – mówi Adrianna Wrona, kierowniczka programu „Rolnictwo i systemy żywnościowe” w IZG i współautorka raportu. – W raporcie pokazujemy wyraźnie, że polskie bezpieczeństwo żywnościowe i konkurencyjność produkcji rolnej będą w rosnącym stopniu zależeć od zdolności adaptacyjnych systemu rolno-spożywczego. Teraz jest czas, by poprawić odporność systemu rolno-spożywczego na wyzwania gospodarcze i klimatyczne, a my rekomendujemy, jak to zrobić.
Cena bierności: miliardy strat i spadki plonów
Obecnie, średnia roczna wartość strat spowodowanych suszą w Polsce przekracza 3 mld zł. W niektórych latach sięgała nawet 11 mld zł. Bez skutecznych odpowiedzi na obecne klimatyczne i strukturalne wyzwania dla rolnictwa, do 2050 roku spadki plonów na poziomie 16-20% mogą systematycznie dotykać rolników. Oznacza to, że dotąd rekordowe straty rzędu 10-11 mld zł rocznie, mogą stać się nową normą, susze wkrótce regularnie dotykać od 65 do 80% użytków rolnych. Byłoby to ogromne obciążenie ekonomiczne dla rolników i finansów publicznych.
Co gorsza, struktura produkcji dodatkowo zwiększa podatność na te zagrożenia. Przykładem może być tu kukurydza, produkowana w 80% na cele paszowe. Jej popularność w Polsce gwałtownie rośnie, tymczasem jest uprawą szczególnie wrażliwą na suszę.
Suwerenność czy tylko kalorie? Produkcja powinna służyć zdrowiu
Niezrównoważona struktura produkcji rolnej niesie ze sobą również wysokie koszty zdrowotne, a w efekcie także ekonomiczne. Dieta Polaków odbiega zarówno od krajowych, jak i międzynarodowych rekomendacji żywieniowych. W efekcie prawie 65% dorosłych ma nadwagę i otyłość. Za tym idą choroby i powikłania, których koszty leczenia sięgają nawet 9 mld zł rocznie.
Nasz system żywnościowy w pewnym zakresie odzwierciedla ten problem. Choć zaspokaja zapotrzebowanie kaloryczne mieszkańców, to Polska nie wytwarza wystarczających ilości warzyw, roślin strączkowych ani olejów roślinnych, aby pokryć rekomendowane dzienne spożycie tych produktów. Nie zapewniamy Polakom dostępu do zdrowej diety w sposób samowystarczalny, co jest jednym z priorytetów Polski.
Rekomendowana przez nas dywersyfikacja produkcji, w połączeniu z innymi rozwiązaniami, jak skracanie łańcuchów dostaw czy zwiększanie dostępności lokalnych produktów, mogłyby zarówno poprawić sytuację polskich rolników, jak też wzmocnić suwerenność żywnościową Polski. Poprawiłyby też dostęp do zdrowych i lokalnych produktów dla nas i naszych dzieci – wskazuje Jakub Parol, współautor raportu.
Gleba i woda: warunek bezpieczeństwa i stabilności na lata
Kluczowymi warunkami dla stabilnej przyszłości polskiego rolnictwa są: ochrona podstawowych zasobów produkcyjnych, jak gleba i woda oraz dywersyfikacja struktury produkcji rolnej. Te zmiany systemowe to szansa na wzmocnienie odporności gospodarstw na pogarszające się warunki klimatyczne oraz poprawa dostępu do zdrowej i lokalnej żywności od polskich rolników dla każdego.
Raport ukazuje się, gdy Europa rozpoczyna rozmowy o tym, jaka będzie Wspólna Polityka Rolna po 2027 roku. Od jej kształtu zależy to, ile pieniędzy w budżecie UE znajdzie się w kopercie dla rolnictwa i wsi, a także to, w jakim kierunku będą się one rozwijać w kolejnych latach. Nasze wnioski powinny stać się podstawą do poważnej refleksji nad adaptacją polskiego rolnictwa i systemów żywnościowych. Raport pokazuje jasno: teraz jest dobry moment na ambitny plan transformacji polskiego rolnictwa, a w Europie powinniśmy walczyć o to, by WPR wspierał rolników w regeneracji gleby, przeciwdziałaniu suszy i ochronie krajobrazu – mówi Anna Jakubowska, współautorka raportu.